pamiętnik sprzed dziewiętnastu lat
Blog > Komentarze do wpisu

17 września

 Pożegnanie z budową. Nie zaczynać niczego w poniedziałek, ale kończyć? – czemu nie. Chłopaki kupili mi wróbelka do otwierania piwa i zrobili płytę z betonu wielkości jak płytka chodnikowa z napisem „za bój za krew, za lata łez”, a dookoła deseń jak w serwetce haftowanej. Głupie.  Piwo, kurczaki, śpiewy chóralne. Jökel przyprowadził żonę, co, jak twierdzi Kazik, jest wydarzeniem nie lada. Kazik mi sprezentował popielniczkę, ja Kazikowi krawat ze słoniem. Kazik pokazał łezki. Słodkości powszechne do wysrania. Niby siedzę, niby piję,  a już mnie tu nie ma. Jutro dzień urlopu: basen, wylegiwanko – nie ma mnie dla nikogo. A do Gerda od kolorów nie zdążę.
środa, 17 września 2008, kroplewski-j
Komentarze
2008/09/17 12:52:37
tak, obawiam się, że ta opowieść próbuje się kończyć...
w 15 września też to napisałam i trudno będzie się przyzwyczajać ...
ale jeszcze na razie jest:)
-
2008/09/17 15:08:58
* Och Signe - zostały dwa wpisy, mi też jest tak jakoś ....
-
2008/09/18 15:25:38
jarek - a co potem? może zaczniesz codzienność opisywać, smutne poranki będą bez Ciebie, aha! A może film by ktoś nakręcił na podstawie Twoich opowiadań.... Widzę już oczami wyobraźni kogoś do obsady w roli tytułowej.....
-
2008/09/18 19:49:41
och, Kroplu, nie może tak być, że tu się całkiem skończy!!!!!