pamiętnik sprzed dziewiętnastu lat
Blog > Komentarze do wpisu

3 kwietnia

 Dojechało trochę ludzi i tak już będzie przez najbliższe dwa miesiące. Fizycznych 74 – za mało, majstrów 5 – za dużo, kierownik niekompetentny, Kaziu zamawia stal i drzemie, Wojtek robi szum...A statek płynie.Pierwszy raz w sklepie. To niebywałe - oni mają wszystko! Jakżesz to wciąga! Wydałem dwie dychy i wybiegłem kompletnie walnięty. Nie sądziłem, że tak może  być w sklepie. Coś tu chyba jednak nie tak, bo to niemożliwe, żeby wszystko można było kupić. A wszystkie ceny kończą się na 99! Taka sztuczka. No i kupiłem na koniec koszulkę – nie wiem po co.Jestem przemarznięty, przemoczony, zaniedbany – padam na pysk. Zapowiada się gorzej: wysiadają mi achillesy – kwiczę gdy idę po schodach. Chyba nie powinienem w niedzielę nogom odpuszczać. Dwunastnica – klin klinem - zagłusza nowe bóle.
wtorek, 03 kwietnia 2007, kroplewski-j